Wycofane „leki” na potencję mogły zabić!
Zaczęło się od Libido Forte. Do aptek dotarło pismo od GIF-u, czyli Głównego Inspektoratu Farmaceutycznego, nakazujące wycofanie ze sprzedaży tego wzmacniającego erekcję środka. I to nie jakąś jedną trefną serię, tylko całość obecną na rynku. Potem stopniowo ten sam los spotykał kolejne preparaty. Oficjalna wersja brzmiała, że przyczyną jest wykryta w nich obecność substancji „niedozwolonych w produktach żywieniowych”. Szybko okazało się, że chwila przyjemności we dwoje, uzyskana dzięki tym suplementom , mogła co niektórych kochanków kosztować życie!
Wycofane wspomagacze erekcji – co takiego zawierały?
Ceedra czy Libido Forte – świeć Panie nad ich duszą – były to preparaty cieszące się dużym powodzeniem. Zapewniał satysfakcjonujące przeżycia całym rzeszom mężczyzn, którzy - czy to z powodu wieku, choroby czy po prostu nerwowego trybu życia – nie zawsze stawali na wysokości zadania. W przeciwieństwie do leków na potencję, takich jak choćby znana wszystkim Viagra, dostępne były bez recepty, dla każdego, i zawierały tylko „bezpieczne ziołowe składniki”. Tak przynajmniej twierdzili producenci.
W podanym na ulotce składzie znaleźć można było wiele egzotycznych ziół, stosowanych tradycyjnie przez różne słynące z jurności narody. Jak choćby Muira Puana (Ptychopetalum oleacoides) – amazoński krzew życia. Wyciągi z tej rośliny stosowane są jako środek dodający sił, łagodzący reumatyzm, łysienie… i oczywiście dający niesamowite doznania seksualne obojgu kochankom. Rozszerza on naczynia krwionośne, zwiększa ukrwienie i wrażliwość stref erogennych. Występowała ona w wycofanym suplemencie Ceedra, ale także w przebadanym i bezpiecznym leku Penigra.
Inna ciekawa roślina to cytryniec chiński (Schisandrae chinensis), a dokładniej wyciąg z jego owoców. Zaliczamy go do adaptogenów, czyli substancji poprawiających wydolność organizmu i jego funkcjonowanie w ekstremalnych warunkach. Pobudza on układ oddechowy i krążenia, a także, co ważne w tym temacie, uwrażliwia neurony na bodźce :) Wyciąg z cytryńca obecny był w wycofanym preparacie Ceedra; zawiera go również wspomniany wcześniej lek Penigra.
Długo można wymieniać nazwy tych magicznych ziół, jednak odeszlibyśmy zbytnio od tematu. Zainteresowanych zapraszam więc do felietonu „Preparaty podnoszące męską sprawność seksualną – które wybrać” . Znaleźć tam można wiele ciekawostek, dotyczących „męskich pomocników”.
Tutaj pozostaje mi powiedzieć tylko tyle: to nie zioła spowodowały wycofanie Satibo, Ceedry czy Libido Forte. Do roślinnych składników nie ma póki co zastrzeżeń; nie wiemy o nich jednak na razie zbyt wiele, więc osoby mające choroby układu krążenia, schorzenia neurologiczne (np. padaczka) lub biorą na stałe leki, powinny dla własnego dobra poradzić się lekarza. Wycofane środki na potencję zawierały jednak składnik, którego nie powinno tam być. Składnik, który mógł zabić!
Sildenafil – groźny składnik wycofanych suplementów
Sildenafil to bardzo silny lek, który rozszerza naczynia krwionośne
członka, co zwiększa dopływ krwi do ciał jamistych i potęguje erekcję. Najbardziej znany jest pod nazwą Viagra; milionom mężczyzn na świecie nazwa ta działa na wyobraźnię, tysiące usiłują wyprosić receptę od swojego lekarza. Sildenafil dostępny jest bowiem tylko na receptę – i słusznie, gdyż w zestawieniu z pewnymi schorzeniami i lekami może bardzo poważnie zaszkodzić! Jego rozszerzający wpływ na naczynia krwionośne nie ogranicza się niestety do sfer intymnych, lecz działa na cały organizm. Nagłe rozszerzenie wszystkich naczyń w ludzkim ciele bardzo obniża ciśnienie krwi, co może prowadzić w skrajnych przypadkach do zapaści, zatrzymania pracy serca i śmierci w wyniku niedotlenienia mózgu. Dlatego osoby, które mają niskie ciśnienie, chorobę wieńcową lub przebyły udar mózgu, nie mogą stosować sildenafilu. Podobnie wszyscy, którzy stosują nitraty (leki usprawniające krążenie wieńcowe i ukrwienie serca) i inne leki uwalniające tlenek azotu, oraz mężczyźni zagrożeni priapizmem (długim, bolesnym wzwodem, pojawiającym się m.in. przy białaczce) niebieskiej tabletki raczej nie użyją. Wszyscy oni kupowali więc pozornie bezpieczne tabletki ziołowe, takie jak wycofany Cupido Max czy Libido Forte.
Tymczasem, rutynowe badania próbek Libido Forte wykazały w nim bardzo wysoką zawartość pochodnych sildenafilu właśnie. Nietrudno się domyślić, co mogłoby się stać, gdyby taką „ziołową tabletkę” zażył człowiek chory, któremu lekarz zabronił Viagry! Preparat natychmiast w całości wycofano z aptek, niestety ciągle można kupić go przez internet.
Ciekawie komentuje tą sprawę prof. Zbigniew Fijałek, dyrektor Narodowego Instytutu Leków, w rozmowie z Anną Gronczewską [Dziennik Łódzki]:
LibidoForte miał być ziołowym lekiem podnoszącym potencję. Ale w jego skład wchodzą nie tylko zioła. Dlaczego w takim razie jest dopuszczany do sprzedaży jako preparat ziołowy?
Niestety, na rynku jest wiele tzw. suplementów diety, które podszywają się pod ziołowe produkty. Po drugie, podszywają się pod suplementy diety. Zawierają bardzo często substancje aktywne z leków, na przykład tadalafil. Tak naprawdę te preparaty są sfałszowanymi lekarstwami, albo zawierają pochodne substancji leczniczych. Tu sprawa w pewnym sensie przypomina sytuację z dopalaczami. Co chwilę syntezuje się nową substancję. Nie jest tak naprawdę substancją leczniczą, nie znajduje się w leku, ale działa tak samo jak ta umieszczona w lekarstwie. Tak więc mamy do czynienia ze sfałszowanym suplementem. Zawiera on bowiem dodatkowe substancje chemiczne, które działają tak samo, a czasem nawet znacznie silniej, jak te w leku. Czasem mają też znacznie mocniejsze działania niepożądane.
Nikt nie kontroluje tego rynku?
Cóż mogę powiedzieć…Niestety, nikt. Suplementy diety są badane przez Główną Inspekcję Sanitarną, ale tylko pod kątem zanieczyszczeń metalami ciężkimi, pestycydów i mikrobiologii. Niestety, nie badają sfałszowanych produktów, zawierających substancje lecznicze.
Sprzedając LibidoForte jako lek ziołowy wprowadza się pacjenta w błąd.
Na pewno. Przy czym nie jest to pacjent, tylko klient, jeśli kupuje suplement diety. Traktuje się je jako żywność i podlegają pod ustawę żywnościową. Kupuje się go w aptece, wygląda jak lek, ma wskazania terapeutyczne, bo stosuje się go przy zaburzeniach erekcji, traktuje się go jako produkt ziołowy, a tak naprawdę zawiera on substancje chemiczną. Problem jest nawet większy. Często te produkty kupują ludzie, którym nie wolno zażywać viagry, bo mają problemy z krążeniem, ciśnieniem. Oni wybierają produkt ziołowy, który ma być nieszkodliwy. A w ich przypadku może spowodować poważne zagrożenia dla zdrowia.
To problem tylko Polski?
Nie, występuje w innym krajach Unii Europejskiej, ale tam się to znacznie lepiej kontroluje. Wszystkie takie produkty są co jakiś czas pobierane z rynku i kontrolowane. U nas nie ma takich kontroli.
Wycofanie Libido Forte wywołało falę kontroli preparatów tego typu. Podobny stan rzeczy odkryto przy badaniu suplementów diety Ceedra, Satibo. Wszystkie zniknęły z aptecznych półek. Kilka preparatów tego typu jest wciąż dostępnych, np. Intim-X. Gdyby coś się zmieniło w tej kwestii – a osobiście uważam, że lepiej zachować czujność – będziemy informować na bieżąco.
Z ostatniej chwili:
Cupido Max – wycofane, jak się okazało, niesłusznie – wróciło na rynek! Jest już do nabycia w aptekach internetowych i w części aptek tradycyjnych. Więcej na jego temat znajdziesz w felietonie „Cupido Max wraca na rynek” Los Ceedry, Libido Forte i Intim-X dalej nieznany.
Zażywałeś Libido Forte lub inny wycofany preparat? Napisz, jak się czułeś!



Witam!
zażywałem cupido max i czułem się bardzo dobrze fakt , ze nie przekraczałem 1 tabletki na tydzien a nawet rzadziej zalezy od sytuacji , ale czułem sie bardzo dobrze a dodam ,że jestem chory na serce jestem po baypasach i stentach i w niczym mi to nie kolidowalo moje wyniki bez zmian cisnienie ok itd
Witaj Zbyszku!
Wycofane suplementy diety nie były oczywiście zabójcze dla każdego. Wielu mężczyzn czuło się po nich świetnie. Sildenafil sam w sobie nie jest „dziełem szatana”, byle był stosowany pod kontrolą lekarza i przez osoby świadome tego faktu. Jeśli czułeś się dobrze po Cupido Max, przedyskutuj ze swoim lekarzem możliwość stosowania klasycznych leków na potencję.
Pozdrawiam :)
IntimX i cupidoMAX, zażywałem kilka razy w miesiącu i działały super nigdy nie miałem żadnych problemów zdrowotnych w zawiązku z ich stosowaniem
Cupido max, zażywałem sporadycznie, powiedzmy 2 x w miesiącu. Nie zauważyłem żadnych objawów ubocznych opisywanych w ulotce. Diałanie preparatu było zadowalające.
Podobnie wycofano Libido Forte . A ile Viagra zawiera miligramów sildenafilu w tabletce a ile Libido Forte skoro jak podają wykryto go i który zawiera więcej chemii preparat czy lek ? Przecież Viagra zawiera większą dawkę Sildenafilu . Zaznaczam ,że Libido F. dla niektórych osób było skuteczne i miało przewagę nad lekiem chemicznym bo zwierało składniki naturalne potęgujące niewielkie ilości sildenafilu ? Dlatego nadal nie rozumiem dlaczego wycofano mniej szkodliwe Libido forte i gdzie tu logika a wychodzi idiotyzm decydentów z celowym działaniem na szkodę ludzi !! Wniosek – dlaczego celowe jest nagłaśnianie ,że coś może zabić ? Efekt tego wycofywania jest więcej wystawionych recept na leki chemiczne i drogie leki a o to przecież głównie chodzi decydentom . Lek chemiczny z większą ilością substancji czynnej niż np. Libido forte nie zabija . Natomiast jedni i drudzy kupujący np preparat bądź lek powinni czytać ulotki o przeciwwskazaniach lub skorzystać z pomocy farmaceuty ,lekarza .
Przykładów ingerencji i szukania na siłę pretekstów do wycofywania jest więcej . Tylko w tym roku inspekcja sanitarna wycofała z ponad 200 aptek w Polsce kilkadziesiąt tysięcy opakowań różnego rodzaju herbatek odchudzających. Straty, jakie z tego tytułu ponieśli farmaceuci, idą w setki tysięcy złotych.
Pani Teresa z Poznania nie chce podawać nazwiska, boi się, że mogłaby stracić klientów, gdyby wyszło na jaw, że z jej apteki Sanepid wycofał niedawno partię chińskich ziół na odchudzanie „Cin Ho”.
- Poszło o napis na opakowaniu – tłumaczy farmaceutka. – Producent napisał, że „powodują one chudnięcie”, a powinno być, że „przyczyniają się do chudnięcia”. Niby błahostka, ale towar wart ponad 2 tys. zł musiałam odesłać – dodaje. Producent obiecał pani Teresie, że zwróci jej pieniądze, ale tego nie zrobił. Prawnik poradził jej, aby złożyła sprawę w sądzie. Ale koszty postępowania przewyższyłyby wartość tego, co farmaceutka straciła.
Wycofane „leki” na potencję mogły „zabić „ale kogo a raczej co – bo wychodzi ,że NIEBEZPIECZNE LEKI na receptę !!
aceed pisał cytat :
” IntimX i cupidoMAX, zażywałem kilka razy w miesiącu i działały super nigdy nie miałem żadnych problemów zdrowotnych w zawiązku z ich stosowaniem” koniec cytatu. Odpowiadam i jak czytałem miliony ludzi zażywało w różnych krajach te preparaty z dobrym skutkiem ,aż do momentu ingerencji i wykrycia w nich podobno Sildenfilu . Teraz masz wybór 1) nic nie brać 2) brać lek np Sildenfil ale z przepisu lekarza 3) brać inne leki też niebezpieczne . Powiem szczerze o ile nie miałeś objawów ubocznych po zażyciu tych „rzekomo” ziołowych preparatów ,to większe obawy możesz mieć po zażyciu Sildenfilu . Piszę to dlatego bo stosowałem z dobrym efektem tutaj wymienione preparaty ziołowe bez ważnych czy zauważalnych działań ubocznych . A gdy je wycofano po pewnym czasie poszedłem do lekarza . Otrzymałem właśnie zaordynowany Sildenfil pod znaną nazwą – po którym czułem się fatalnie , przyśpieszony rytm serca z przerywaną akcją i dostałem zapaści z omdleniem włącznie. Nie choruję na schorzenia kardiologiczne bo ich nie wykryto . Lek musiałem odstawić i teraz sam nie wiem co mam stosować i lekarz też dostał „zadyszki umysłowej ” i nie wie co mam brać aby sobie nie zaszkodzić jak powiedział . Gdy powiedziałem mu o wycofaniu tych ziołowych preparatów to powiedział ,że też wie o ich szkodliwości i nie do mnie jest komentować słuszności. Wiem ,że sam polecał je swoim pacjentom bo na korytarzu przy gabinecie wiele rzeczy można się dowiedzieć. Podobnych mężczyzn z takim problem wycofania z powodzeniem stosowanych suplementów jest b. wielu. Dobry nastrój ,wypoczynek , zdrowsze odżywianie ,niestresowanie się ,lampka wina , żeń -szeń ,yohimbina nie każdemu może wystarczyć do osiągnięcia satysfakcji .
Drogi Gościu! Pytasz, dlaczego Viagra jest bezpieczniejsza niż te wycofane suplementy diety, skoro zawiera więcej niż one sildenafilu? Po pierwsze dlatego, że na Viagrze napisane jest, że zawiera ten składnik, a na suplementach tej informacji nie było. Stąd ryzyko, że nieświadomie mógł je zażyć ktoś, komu nie wolno było stosować sildenafilu. Po drugie, Viagra dostępna jest tylko z przepisu lekarza, co jeszcze bardziej zmniejsza ryzyko zażycia jej przez osobę z przeciwwskazaniami. Dlatego właśnie większa ilość nie zabija. Oczywiście nie mówię tu o osobach, które wyłudzają receptę na Viagrę, zatajając swoje schorzenia, czy też zaopatrują się w jakichś szemranych miejscach. Ani o lekarzach, którzy przepisywali ten lek bez przebadania pacjenta, bo tacy też się zdarzali. Ale to już świadczy tylko o wątpliwej mądrości tych – nielicznych na szczęście – osób.
Jak pokazuje Twój przykład, Gościu, zdarza się, że sildenafil szkodzi czasem nawet zdrowym osobom – niestety nie istnieje lek w pełni bezpieczny. Właśnie dlatego do każdego leku dołączona jest ulotka podająca przeciwwskazania, możliwe skutki uboczne, i – przede wszystkim – pełny skład preparatu, aby lekarz i pacjent wiedział, na co się pisze. Wycofane suplementy tego warunku nie spełniały.
Rozumiem, że sytuacja ta jest niemiłym zaskoczeniem dla wielu osób, dotyka wszak niezwykle ważnej sfery życia. Nie jestem Twoim lekarzem, Gościu, więc nie czuję się uprawniona do porady w tej kwestii, ale czy rozważaliście wspólnie zmniejszenie dawki? Np. pół lub jedną czwartą najsłabszej tabletki? Zastosowanie leku o pokrewnej, lecz nieco innej budowie? Lub, w ostateczności stosowanie leku Penigra? Jest on przebadany i bezpieczny, a zawarta w nim Muira Puama to specyfik cieszący się uznaniem fachowców… i klientów ;)
Pozdrawiam!
To dlaczego osoby piszą ,że stosowali Cupidomax ,Libido Forte i czuli się dobrze , nie mieli problemów zdrowotnych ? A po zastosowaniu Viagry są działania uboczne zauważalne nawet zmuszające do odstawienia i nie jest to moja tylko opinia a także jako wiadomość czytana bądź słyszana . Penigra jest przereklamowana i u wielu jest za słaba w działaniu . Co do Viagry manipulacja w wielkości dawki jest skazana częściej na porażkę gdy się dawkę zmniejsza a dawki rutynowe powodują częściej działania uboczne. Gdy mężczyźni stosowali wyżej wymienione preparaty ziołowe z dodatkiem Sildenafilu który podobno w nich wykryto – to w zalecanych dawkach działań ubocznych nie mieli i mam na to dowody . Nie słyszałem i nie czytałem aby ktoś był zabity gdy stosował zabronione preparaty . Przy Viagrze jest większe ryzyko i odnotowane zgony były związane z jej stosowaniem.
Gościu! Każdy niestety reaguje na lek na swój sposób. Weźmy bardziej neutralny przykład – aspiryna. Miliony ludzi leczą się nią z powodzeniem, ale są osoby, które dostają po niej bardzo silnych duszności. Nie znaczy to, że należy wycofać aspirynę, ale nie znaczy to również, że można dosypywać ją do ziołowych herbatek bez odnotowania tego w składzie.
Nic nie stoi na przeszkodzie, aby producenci Cupido Max czy Libido Forte złożyli wniosek o rejestrację ich jako leków (deklarując dokładną zawartość sildenafilu), następnie przeszli badania kliniczne i wrócili ponownie, tym razem legalnie, na rynek. Potem wystarczy odpowiednio udokumentować wysoki profil bezpieczeństwa, aby uzyskać kategorię dostępności „bez recepty”. Niewykluczone, że tak właśnie zrobią, jako że suplementy te były bardzo popularne i przynosiły duże zyski.
Pozdrawiam :)
Zgadzam się po części i z tym , że suplementy te były bardzo popularne i przynosiły duże zyski.Dodam ,że suplementy te były skuteczne i bezpieczniejsze oraz tańsze od leków chemicznych produkowanych przez silne i bogate koncerny farmaceutyczne .Sprawa nagonki i eliminacji suplementów naturalnych ,ziół i preparatów ziołowych ,witamin ma także inne i szersze podłoże niż wyszukiwanie na siłę czy niekiedy celowo szkodliwości suplementów i pisaniu ,że są złe ,szkodliwe . Coraz więcej ludzi zdaje sobie sprawę o co tu chodzi ale są też głosy ,że tu cytaty ” i dobrze ,niech tak będzie ,niech wycofują ,i tak zrobią to co mają zrobić ,ziół nie stosuję ,nic nie wycofali ” itd. ale tylko jedni mogą być w błędzie a wszyscy mogą być w przyszłości niezadowoleni .
Palma Sabalowa jako suplement o działaniu
zapobiegawczym zostaje przez decydentów wycofywana ze sprzedaży . Jest to dziwne bo zalecają lekarze Palmę S. w kapsułkach głównie w celu zapobiegania jej przerostowi u mężczyzn po 45 roku życia .Gdy dojdzie do przerostu prostaty Palma S. jest mało skuteczna i czeka na pacjenta raczej chirurg niż profilaktyka. Dlatego nie zrozumiałe jest zniknięcie z aptek takich preparatów naturalnych jak np. Maxiprost ,Palma Sabalowa caps. Prostanil Forte ,Prostacare , Saw Palmetto caps , Prostatan i inne jeszcze dostępne bez recepty będą znikać i zastępowanie ich drogimi lekami silnych i bogatych koncernów farmaceutycznych lub preparatami bez recepty o wątpliwym bądź słabym działaniu . Mężczyźni którzy chcą zapobiegać przerostowi prostaty mają ograniczany przez decydentów dostęp do suplementów profilaktycznych i asortyment ulega ograniczeniu. Jak wiadomo zapobieganie jest tańsze niż leczenie . W dodatku jest mniej wystawionych recept refundowanych na leki i mniej operacji gdyż pacjent dbający o profilaktykę dłużej cieszy się zdrowiem lub jest zdrowy, co nie jest bez znaczenia dla budżetu państwa .Nie ma co ukrywać ale asortyment tego typu ulega stopniowemu zubożeniu np. przez celową ingerencję Głównego Inspektora Farmaceutycznego który celowo szerzy propagandę ,że suplementy naturalne ,zioła ,witaminy
są złe i szkodliwe i trzeba je dla dobra ludzi kontrolować. Kontrola polega na tym ,że są wycofywane lub jest wprowadzany zakaz ich produkcji .To co piszę są to fakty dostrzeżone przez coraz więcej ludzi a nie teoria spiskowa jak ktoś nie obeznany sądzi czy komentarz jakiegoś malkontenta .Jest coraz mniejszy wybór suplementów a leków naturalnych na receptę jest niewielki wybór oczywiście z dodatkiem Palmy Sabałowej. Żądają od producentów suplementów zaniechanie ich produkcji lub zmianę składu . Jest to nie zrozumiałe bo publikacje naukowe ,medycy, informują o jej korzyściach dla zdrowia i pozytywnym bezpieczeństwie stosowania
Zapobieganie chorobom nie leży w interesie przemysłu farmaceutycznego, a kontrolowany przez niego Kodeks wypowiedział wojnę medycynie naturalnej .Dlatego jest to robione po cichu i powoli ale systematyczne. Dlatego też ludzie wypowiadający się jak w przykładzie tego forum mają różne zdania na ten temat np. negatywne i pozytywne. Nie można tolerować sytuacji aby wypowiedzi przez niewiedzę przeradzały się w zażyłe dyskusje udowadniające kto ma rację a kto się myli ,kto jest mądry a kto głupi ,czy to teoria spiskowa czy fakt tej teorii -kiedy ingerencja w suplementy naturalne ,,zioła ,witaminy ,mikroelementy stała się faktem dla tych co tę wiedzę posiadają właściwie . Nie można wykluczyć ,że część osób piszących przeciwko głosom negującym Codex A.i przeciwko osobom realnie patrzących na przyszłe zagrożenia , może być atakowana przez np.niektórych urzędników ,decydentów bogatych koncernów farmaceutycznych ,farmaceutów , medyków ,inspektorów ,klakierów którzy krótko pisząc już uczestniczą w machinie niszczenia naturalnego leczenia i suplementacji z wolnego wyboru oraz są związane z aparatem restrykcyjnym wobec suplementów ,ziół i wobec krajowych producentów tych produktów . Pomijając na forach „analfabetów politycznych ” ,osób nie zdających sobie sprawy ,pieniaczy,bujających się w opinii,obojętnych , abderytów ,trolii internetowych ,podstawionych i nastawionych z góry negatywnie -inne osoby podchodzą do tematu poważnie i jest tych osób coraz więcej. W interesie aparatu restrykcyjnego jest aby było więcej prześmiewców i krzykaczy na forach wobec osób które znają prawdę i posiadają realną wiedzę o zagrożeniach teraz i w przyszłości . Nie mogę zrozumieć człowieka który pisze np. „no i dobrze ,że tak będzie” ,”wreszcie będzie jasność i kontrola ” ,” dla dobra ludzi”. Jeżeli dobro , bezpieczeństwo ,jasność ma polegać na kontroli poprzez wycofywanie wielu produktów naturalnych nawet z wiekowej tradycji ziołolecznictwa i dyskryminacji producentów czy pomniejszanie dawek suplementów do dawek absurdalnie niskich to czy to jest dla dobra ludzi czy na szkodę ludzi. Komu rzeczywiście ma służyć ta nienormalność i wycofywanie ,niszczenie tradycji i dobrej jakości i tanich producentów ziół i suplementów ?
Żeby była jasność to ta wypowiedź powyższa nie dotyczy obrony wycofanych suplementów na potencję jakby ktoś przypuszczał , bo to jest wąska grupa stosujących je i niektórzy nie przejmują się nimi .Choć jestem poirytowany ,że ich nie będzie to jednak problem jest szerszy i proces restrykcji i wycofywania , zakazu produkcji , doszukiwania się skrajności wbrew milionom ludzi stosujących je bezpiecznie i z dobrym skutkiem i dla zdrowia, pomniejszania dawek ,nakaz zmiany składu -dotyczy wielu suplementów ,preparatów naturalnych ,ziół ,witamin ,mikroelementów ,preparatów zapobiegawczych .
miałem dodać na końcu wypowiedzi ,że ten proces” dla jasności i dobra ludzi „- zaczął się .
Drogi Gościu! Palma sabalowa żyje i ma się dobrze! Prostamol Uno, Proctalong Complex, Prostacare…w aptekach jet pełno preparatów zawierających wyciąg z Saw Palmetto, więc ten argument akurat jest chybiony. A że jedne znikają z rynku, a inne się potawiają to proces naturalny. Nikt nie ma na celu wycofania z rynku tradycjnych leków i suplementów ziołowych.
Inna sprawa, że ich wytwórcy muszą dostosować się do obowiązującego prawa – leki muszą spełniać wytyczne ustanawiane dla leków, suplementy diety z kolei muszą mieścić się w normach ustalonych dla suplementów diety. Suplementy nie mogą na przykład obiecywać, że „leczą choroby”, a jedynie że „mają korzystny wpływ na stan zdrowia”. Z tego właśnie powodu usunięto z rynku wspomniane przez Ciebie chińskie herbatki. Granice są jasno ustalone i pisałam o tym już nie raz. Istniejące do niedawna tzw. produkty z pogranicza musiały określić swoją przynależność do jednej z grup i zaakceptować warunki prawne, inaczej nie przedłużano im rejestracji. Ot, cała afera.
Rozdmuchują ją wyznawcy Codex Alimentarius i innych doktryn głoszących planowaną eksterminację ludności za pomocą m.in. usuwania z rynku dobrych leków. Nie spotkałam się natomiast z jakimikolwiek dowodami na poparcie tej tezy. Żaden z moich znajomych lekarzy ani farmaceutów nie neguje też leczenia ziołami, ani nie zauważył nagonki wobec skutecznych, spełniających kryteria leków roślinnych. Czyżbyśmy byli częścią Układu?
Pozdrawiam :)
Palma Sabałowa była jednym z przykładów ale nie o Palmę S. tylko chodzi bo to jest tylko wierzchołek góry lodowej a problem jest w szerszy i dotyczy wszystkich suplementów ,produktów naturalnych i innych problemów.Owszem pozostały suplementy na prostatę ale niektóre zmuszono do wycofania z produkcji lub mają zmieniony skład z nakazu dla producenta np. bez Palmy Sabałowej .Wiem dlaczego inne jeszcze pozostały i nie będę udowadniał dlaczego ,gdyż nie mam zamiaru pisać elaboratu czy polemizować. Nie utożsamiam się tak dalece z sektami a co do Codexu A. zdania gawiedzi i nie tylko są właśnie podzielone. Zwolennicy tej teorii piszą ,że mają rację ,przytaczają argumenty a przeciwnicy ,że to nie możliwe aby tak było lub piszecie bzdury , jesteście durni itp. Nie sądzę aby to była zbiorowa schizma wielu ludzi tzn.tych co mają obawy lub widzą zagrożenia już w tej chwili – w związku z wprowadzeniem nowych przepisów i nie ma co ukrywać narzuconych przez grupę decydentów. Decydentów z zewnątrz kraju a my musimy przepisy wyegzekwować na miejscu. Czas pokaże kto miał rację i czy restrykcje będą dla dobra ludzi i ta jasność przepisów spowoduje ,że będzie mniej ludzi chorych i będzie nieutrudniony dostęp do zapobiegania i profilaktyki oraz do naturalnego leczenia ,ziołolecznictwa ,suplementacji ,witamin . Nie rozumiem co to znaczy usuwanie z rynku dobrych leków bo ja o tym nie pisałem. Dla jednych dobre bo tanie , dla innych dobre bo bezpieczne a jeszcze innych dobre bo skuteczne także temat jest szeroki. Leki chemiczne i drogie leki były , są i będą a czy są dobre trudno mi powiedzieć bo ja ich raczej nie stosuję a recepty refundowane wystawiane mam rzadko. Leki na receptę czy bez recepty np. ziołowe z reguły na 100 % – stosują je przede wszystkim chorzy z których wielu jak wiadomo , nie wykupuje na receptę wszystkich zaordynowanych leków a niekiedy rezygnuje z leczenia bo ich na to nie stać. Ci co dbają o zdrowie czy poprawę zdrowia lub stosują profilaktykę też mają obawy czy będą mieli co stosować i jaki będzie wybór po 2011 roku a może i później i czy będzie ich stać na działanie w kierunku prozdrowotnym. A może wszystko będzie na receptę oprócz osłabionych suplementów z dawkami absurdalnie niskimi . Jeżeli Pani twierdzi ,że po restrykcjach będzie duży asortyment ziół sypkich i w torebkach fix, kapsułkach ,tabletkach , kroplach i suplementów diety ,preparatów naturalnych ,witamin jak dotychczas to tylko cieszyć się i mój elaborat jest bezprzedmiotowy. Człowiek może zinterpretować to co czyta w zależności po której stronie jest i nie chodzi mi teraz o rację ale o fakty a niekiedy mity słyszane ,czytane ,mówione .Ważne aby poszukiwać prawdę a nie być przeświadczonym ,że nic się nie stało i nic się nie dzieje. Bo tylko nienormalny nie widzi wszystkiego a inni nie chcą widzieć lub z tych co widzą faktycznie robią nienormalnych lub czekają na rozwój wydarzeń , są obojętni bo ziół nie stosują itd. Ale jeżeli czytam ,że pod ministerstwem była manifestacja krajowych producentów ziół i suplementów którzy już wycofują swoje niektóre produkty lub zmieniają skład a przede wszystkim są w niepewności , to co mam o tym myśleć .Wczoraj oglądałem krótki film M.Gibsona np. jak najechali na jego dom agenci FDA w poszukiwaniu witamin w tabletkach i mu witaminy zabrali . Pisze Pani „czyżbyśmy byli częścią układu ? Przecież to logiczne ,że nie – bo nie ma Pani wpływu jako farmaceutka realizująca recepty w okienku i wydająca na życzenie klienta np. suplementy ,ziółka ,witaminki , magnezik ,lecytynkę itd. Być może i inni z wielu nie mają wpływu , bo krzyku ludzi przeciwnych Codexowi czy takich jak ja mających tylko obawy ,wątpliwości ,szukający prawdy ,uświadomieni bo cenzury nie ma -nikt nie usłyszy lub nie chce słuchać . Decyzje i tak zapadną w kuluarach Brukseli . Nie wiem po której Pani stronie jest, gdyż nie jestem jasnowidzem i czy jest Pani świadoma czy nieświadoma .Bo tak nie do końca wiadomo co będzie za rok ,dwa , trzy i nie wiem ja ani Pani ale można wiedzieć bądź domyślać się .Biorąc pod uwagę Pani związek z farmacją sądzi Pani ,że będzie lepiej ,będzie jasność ,będzie dobrze i oby tak było bo nie jestem malkontentem lecz dyskutantem. Pisała Pani cytat „Żaden z moich znajomych lekarzy ani farmaceutów nie neguje też leczenia ziołami, ani nie zauważył nagonki wobec skutecznych, spełniających kryteria leków roślinnych „koniec cytatu . Muszę do tego ustosunkować się odpowiadając krótko : nie twierdzę ,że lekarze są przeciwni leczenia ziołami i je przecież ordynują ,choć godzin na studiach o ziołach i preparatach mogło być więcej jak wiadomo . Farmaceuci też są za ale skoro sprzedają je a być może niektórzy nie stosują -mogą być obojętni w temacie . Niektórzy nie lubią suplementów diety sprzedawać bo apteka to nie sklep . Z drugiej strony wytyczne mówią ,że sprzedaż suplementów poza apteką a wchodzą w to także zioła , preparaty naturalne bez recepty- powinny być sprzedawane z reguły w aptekach. Gdyby się to potwierdziło się ,że krajowi producenci dobrych i tanich suplementów w tym naturalnych nie mogli z powodu nowych przepisów unijnych produkować je i przez to ich asortyment uległby zubożeniu ,łącznie z upadkiem producentów – to czy z braku konkurencji leki bez recepty i na receptę także – nie będą przez to droższe. A tańsze suplementy diety i ziołowe suplementy oraz leki naturalne znikną z rynku lub będzie przewaga drogich . Bo przepisy legislacyjne wyeliminują niektóre suplementy lub pomniejszą konkurencję wśród producentów mimo ,że te suplementy tych producentów są chętnie kupowane ,są dobrej jakości i za przystępniejszą cenę ? A czy to będzie miało znaczenie ,że są dobre ,bezpieczne i tanie jeżeli producent krajowy nie będzie miał na tyle pieniędzy jak koncerny na legislację produktu !Też nie wierzę w teorię spiskową i to ,że nie będzie można uprawiać w swoim ogródku np. rumianku,krwawnika ,melisy czy na łące zbierać zioła a żywność będzie tylko genetyczna a zwierzęta mięsne szpikowane hormonami ,antybiotykami ,ziołolecznictwo z kanalizowane i leki głównie chemiczne silnych koncernów farmaceutycznych itd. Chciałbym abym nie miał racji i było to co pisałem wyolbrzymione i bez uzasadnienia a obawy były przedwczesne , niepotrzebne ,bzdurne. Refleksja -” I w bełkocie może być źródło prawdy tylko zależy jak dotkliwe będzie dla wszystkich w realu „.
a co do suplementów przykładowych to Prostacare ma zmieniony skład bo wycofano ze składu Palmę S. i jest Prostacare Plus być może dlatego ,że producent nie należy do potentatów i z braku siły musiał zmienić skład . Pozostałe przeze mnie wcześniej wymienione suplementy też znikły np. z Naturella Maxiprost chętnie kupowany przez mężczyzn i tańszy ,Saw Palmetto caps. produkowany od 30 lat zagranicą i kupowany w wielu krajach , ,Prostanil forte wmówiono producentowi ,że produkt jest niebezpieczny w takim składzie i w takiej dawce a to są przecież dawki zapobiegawcze ,Prostatan z Olimpu jeszcze walczy o utrzymanie suplementu w sprzedaży o takim składzie w zaleceniu profilaktycznym , Palma Sabałowa prod. NOW tylko wysyłkowo lub spod lady. Czy te suplementy wycofane,z kanalizowane czy zmuszone do zmiany składu były gorsze ,szkodliwe – za pewnie nie ale chodzi tu o coś innego ale dla dobra Pani bo może być nacisk na cenzurę tej strony internetowej – dlatego nie będę pisał szczegółów . Jedno tylko mogę powiedzieć ,że te suplementy które znikły lub mają zmieniony skład wcale nie były gorsze od tych przez Panią wymienionych . Były dobrej jakości a jakość monitorowana a firmy znane lecz nie zaliczane do koncernów i układów. Na rynku pozostaną silne suplementy(preparaty) czy jako leki a z braku konkurencji będą drożeć. A te które inspektor z łaski pozwoli produkować będą miały zmieniony skład , absurdalne dawki i rzeczywiście będą gorsze w przykładzie do tych pozostawionych obecnie do sprzedaży . Głównie dlatego – bo nie będą miały konkretnego składnika w odpowiedniej dawce jak pozostałe suplementy a przez to rzadziej kupowane.Mało kto w to wierzy w ten kit ,że te które są jeszcze w sprzedaży są bardziej kontrolowane ,przebadane a przy tym bezpieczne gdyż nie ma dowodów ,że te wycofane były niebezpieczne czy bardziej niebezpieczne lub o wątpliwym działaniu .Dowody negujące jakiś produkt zawsze można przygotować dla publiczności przez propagandę ,restrykcje,przepisy czy dla”dobra i bezpieczeństwa ludzi ” . I nie chodzi mi o rzeczywiste znalezienie cegły zamiast ziółka w tabletce czy np. rtęci ,narkotyku bo to zrozumiałe ,że produkty takie trzeba badać a faktycznie złe eliminować .
Dziwne .Mam trochę inne doświadczenia z Cupido Max.
Trzy lata temu zacząłem zażywać ten preparat. Wcześniej zaliczyłem cztero letnią przerwę w kontaktach intymnych z żoną ,przez co, wpadłem w depresję .Leczono mnie wtedy farmakologicznie z tego powodu . Już po zażyciu pierwszej tabletki Cupido max ,przełamałem swoją niemoc i zbliżyłem się do żony .Od tej pory kochaliśmy się systematycznie ,poczułem się znów pełnowartościowym facetem .Miesiąc później psychiatra stwierdził, że” psychotropy w moim przypadku to pomyłka”.
Jakieś sześć miesięcy później żona zaszła w ciąże – Urodziły nam się dwie wspaniałe dziewczynki –bliźniaczki.( o dziwo bez INVITRO).
Przez cały czas pomagałem sobie w podtrzymaniu formy, przy użyciu tego samego preparatu Tyle że ostatnio wystarczała mi jedna tabletka co dwa tygodnie. Żona wiedziała co biorę i nigdy nie protestowała , wręcz czasem to ona kupowała preparat w trakcie zakupów w aptece .
Miesiąc temu powiedziano mi w Aptece że preparat jest wycofany . Poszedłem więc na pobliski bazar ,kupiłem bez problemu Viagrę ,nawet w dobrej cenie ———tej nocy ,zamiast się kochać z zoną ,wymiotowałem całą noc . Następnego dnia ,odwiedziłem lekarza i poprosiłem o receptę na to samo co kupiłem na bazarze —- dostałem coś podobnego od polskiego producenta (tańsze).Po zażyciu ( poprzedni weekend ) , spędziłem dwa dni w łóżku ,wymioty, bul głowy – jakiego do tego momentu nie znałem a mam 52 lata .Dałem sobie spokój ,nie zamierzam kontynuować takich eksperymentów .Tyle że na razie, daliśmy sobie spokój z seksem ,od tak sobie to nie wychodzi.
Więc —- Proszę mi powiedzieć co tutaj zabija a co przywraca i daje życie .
Dla mnie wygląda to baaaardzo „ PO POLSKU”- konkurencja nie daje rady inaczej .I pewnie nikt nigdy się nie dowie ile taka usługa kosztuje w urzędzie „x” czy „y”.
Producenci stu procentowego leku chemicznego znaleźli sposób wyeliminowania bardziej bezpiecznych a zarazem konkurencyjnych preparatów ziołowych na potencję . Podobno znaleźli w nich Viagrę . Dziwne to ,bo działań ubocznych po nich nie zauważyłem a efekty były zadowalające . Zresztą sam widzisz Janie co jest w tytule tego blogu – ” wycofane ” leki „na potencję mogły zabić” Miałem podobną sytuację – bo wcześniej stosowałem okazjonalnie bez recepty wycofane preparaty na potencję , dla mnie skuteczne w tzw. gorsze dni mojej aktywności a po leku zaordynowanym przez lekarza mogłem się przekręcić . A ,że lek był na receptę podciągnięto to pod możliwe działania uboczne i tyle . Zastanawiam się czy nie powołać stowarzyszenia na rzecz obrony wycofanych suplementów bo mężczyzn mających problem z erekcją w tym zagonionym i stresującym świecie jest dużo. Niestety bogate koncerny zmuszają nas do łykania silnych leków chemicznych a bezpieczniejsze wycofują. A dla osłody wprowadzono do sprzedaży suplement naturalny Penigra którego działanie jest słabe i dyskusyjne . I w ten sposób nie zmniejszy się ilość wypisywanych recept na Viagre i jej pochodne oraz wizyt u lekarzy .
Jest to mój pierwszy wpis do tej dyskusji, ale obserwowałem na bierząco Wasze wpisy. Mam nadzieje, że w/w suplementy powrócą szybko do aptek. Nie wyobrażam sobie „igraszek z żoną” bez Cupido. Tak naprawde to był mój drugi wypróbowany suplement, pierwszym była Penigra, dziwne, ponieważ Pani Kasia powyżej pisze, że jest to „lek Penigra” a nie suplement. Kiedy ją kupowałem przez internet to był suplement diety, wiem o tym, ponieważ nie byłem zadowolony z jej działania. W akcie desperacji poszedłem do apteki na drugim końcu miasta i poprosiłem coś konkretnego po którym nie będe musiał już dokonywać następnych prób. Sama Pani mgr poleciła mi cupido max, ponieważ ma stałych, zadowolonych panów, którzy zażywali ten suplement „dla dobrego samopoczucia, zarówno swojego jak i żony”. To był strzał w dziesiątke. Licze na rychły powrót cupido max do aptek, bo dla mnie opinia znajomych jak i moja własna jest najważniejsza, a nie przemądrzałych ekspertów. Znając życie jest produkowany w małej polskiej firmie a koncerny nie lubią konkurencji i wolą zniszczyć ja w zarodku niż dzielić się „kokosami” z wpływów. Pzdr
Panowie, z tym stowarzyszeniem to jest bardzo dobry pomysł! Może skłoni ono producentów do zalegalizowania swoich wyrobów „jak pan bóg przykazał”, czyli z badaniami klinicznymi, profilem bezpieczeństwa, deklaracją składu itp. Bynajmniej nie chodzi mi tu o potępienie tych preparatów jako takich, ale o to, że producent zataił bardzo ważny fakt! Fakt, który naprawdę mógł kogoś kosztować życie.
A co do Penigry – jest to lek, który działa raczej „na dłuższy dystans”, 1 tabletka przed spotkaniem raczej nie pomoże. Za to po tygodniu, dwóch, wielu mężczyzn odczuwa różnicę. Można też wypróbować suplement diety Clavin, producent twierdzi że działa on już godzinę po połknięciu dawki (4 tabletki).
Pozdrawiam :)
Jestem już w wieku kiedy czasami trzeba ratować się różnymi preparatami by stanąć na wysokości zadania. Kiedy poszedłem do apteki i dowiedziałem się o wycofaniu cupido max ze sprzedaży przeżyłem szok. Próbowałem wielu suplementów i nie tylko, np. po viagrze moje samopoczucie było na tyle beznadziejne, że nie w głowie mi były igraszki – a wiele suplementów nie przynosiło oczekiwanych efektów. Kiedy spróbowałem cupido max wszystko było ok. Moim zdaniem jest to rewelacyjny środek i mam nadzieję, że szybko wróci do sprzedaży. W czasie stosowania go nie zauważyłem żadnych skutków ubocznych (a mam kłopoty z sercem), dla mnie jest to najlepszy preparat na poprawę erekcji dostępny bez recepty. Panowie na szczęście jest nadzieja, że cupido max wróci do sprzedaży – zaprzyjaźniona farmaceutka powiedziała mi, że producent nie zgadza się z tymi pomówieniami i robi wszystko by cupido max wróciło na rynek.
Nie dotyczy to co piszę suplementów na potencję bo ludzie zainteresowani zdrowiem i leczeniem nie składają się tylko z mężczyzn mających długo lub sporadycznie problem z potencją. Pani Kasiu widzę ,że podchodzi Pani radykalnie do tematu zlikwidować suplementy nie badane laboratoryjnie bo wg urzędników z Brukseli muszą być badane jak leki a jeżeli producent nie ma pieniędzy na legislację produktu , to musi zmienić skład lub wycofać produkt . Kto będzie kupował produkt b.drogi który był suplementem a obecnie drogim lekiem i czy to jest dla dobra ludzi i bezpieczeństwa. Następny problem , to bo obawiam się upadku lub redukcji pracowników – głównie krajowych producentów tanich, dobrej jakości od lat i poszukiwanych suplementów ,preparatów naturalnych , ziół itp. Kupujący różne suplementy ,ziółka mieli zaufanie do znanych i mniej znanych krajowych producentów i jeżeli ktoś kupował ziółka czy kapsułki – to sądził ,że są odpowiednio odważone i mają faktycznie podany skład . Zdarzają się wpadki i nie uczciwości wśród producentów jak na przykładzie co jest tytule tego blogu . Dlatego produkty wystarczy ,że są badane na uczciwość i jakość . Ale dlaczego mają cierpieć nasi rodzimi producenci suplementów i ziół .Wspomnę jeszcze o Penigrę jako przykładzie ,że łykałem wg ulotki i sposoby stosowania a co Clavinu nie wypowiadam się ale myślę ,że cena nie jednego leku może odstraszyć. Ale być może powie Pani to są leki a leki muszą kosztować i poda Pani dlaczego są drogie np.legislacja ,badania ,podany rzeczywisty skład itd Nie mogę zgodzić się z jednym a gdzie jest równość. Ten co ma pieniądze stać go na leki a ten który nie, może tylko pomarzyć o lekach a przecież seks występuje bez względu na status społeczny . W ogóle leki czy naturalne czy chemiczne są w większości drogie gdyż nikt tą grupą mężczyzn nie przejmuje się i jest taka opinia -chcesz mieć przyjemność to płać. Są chorzy którzy mają ważniejsze problemy zdrowotne niż tylko erekcja . Przemysł farmaceutyczny zarabia wielkie pieniądze .Wiadomo ,że suplementy ,preparaty były tańsze i niektóre sprzedawane od lat na różne lekkie dolegliwości ,dla poprawy zdrowia ,zapobiegawcze .Sądzę ,że po zioła , suplementy częściej sięgali ludzie o przeciętnych zarobkach i emeryci ,renciści . Wiadomo też ,że zioła w różnej postaci ,suplementy były na 100% odpłatności . Ludzie z różnych powodów nie mogli zażywać leków chemicznych a byli tacy co woleli leczenie naturalne . Zapobieganie i profilaktyka to też suplementy ,preparaty naturalne ,zioła .Szkoda ,że nie wypowiadają się producenci czy ich zioła ,suplementy były badane czy nie i czy muszą powstać z dotychczasowych wyrobów tzw. „suplementoleki „aby zadowolić nieomylnych decydentów z unii i bogatych koncernów oraz raczej „konsumentów leków ” z kasą. Tak jak Pani pisze ” Może skłoni ono producentów do zalegalizowania swoich wyrobów „jak pan bóg przykazał”, czyli z badaniami klinicznymi, profilem bezpieczeństwa, deklaracją składu „.Nie przekonała mnie Pani ani jak sądzę wielu obecnie stosujących zioła w różnej postaci i suplementy i komu ma rzeczywiście służyć wycofywanie lub zmiana składu ,wyższa cena po legislacji od lat stosowanych jak Pani nazywa „wyrobów ” przez b.wielu Polaków ?
Czytam ,że suplementy ,zioła muszą być badane a przecież są badane . Producenci suplementów , w różnej postaci ziół np. kropli , tabletek ,kapsułek , herbatek mają laboratorium , techników ,chemików i wyroby te są badane pod kątem zdrowotnym i aby komuś nie zaszkodziły . Mają podany skład ,dawkowanie ,ewentualnie przeciwwskazania np. nie stosować u dzieci ,kobiet w ciąży itd. Czy nie wystarczy monitorowanie laboratoryjne suplementów w kraju na deklarowaną zawartość suplementu . Dyscyplinowanie suplementów polega na legislacji a za legislację trzeba dużo płacić i powstanie nowy twór oficjalny – leki . Uważam ,że skoro jest nacisk z zewnątrz urzędników z Unii Europejskiej to w Polsce powinien być okres przejściowy gdyż Unia nie naciska na nasze płace a na to – co ma być droższe . A płace jak wiadomo są niższe w Polsce niż w Niemczech ,Francji ,Włoszech ,Hiszpanii .Nie jest to żadną tajemnicą ,że refundacja leków w tych wymienionych państwach jest bardziej przyjazna lub większa . Na naszym poziomie lekozależności jest Rumunia , Bułgaria .Dlatego zmuszanie tych krajów do legislacji ziół,suplementów jest działanie na szkodę ludzi i nie dla dobra ludzi. Pani Kasiu jako orędowniczce legislacji ,jasności różnych suplementów ,ziół za wszelką cenę ale w dobrej wierze i nie tylko na tym blogu- proszę wziąć różne argumenty,opinie , pod uwagę . Każdy z nas ma rację w zależności od ” punktu widzenia w zależności od punktu siedzenia ” Podkreślam ,że nie chodzi mi o suplementy w których ” producenci zataili ważny fakt ” bo to jest temat szerszy i przykro mi ,że został rozwinięty w tym temacie, co jest głównym tematem tego blogu .
Wczoraj mógł mnie przejechać tramwaj , nie przejechał bo zatrzymałem się w odpowiedniej chwili.
Codziennie może mi się cos zdążyć – bez względu na to czy wychodzę z domu czy nie .
Powinniśmy np. zakazać jazdy samochodem po Polskich drogach – tam codziennie giną ludzie . Dlaczego to jest jeszcze dozwolone .
Pisze pani „ktoś mógł” umrzeć ale nikt nie umarł (proszę nam powiedzieć przez ile lat bo nie wiem od kiedy te preparaty były dostępne )
Czy zna pani taką piosenkę „wszystko się może zdarzyć”.
Opisywane preparaty są preparatami dla DOROSŁYCH , przynajmniej preparat który ja zażywałem miał jasno napisane w ulotce NIE ZAŻWAĆ w przypadku chorób krążenia czy nadciśnienia .
Patrząc na to z mojej perspektywy — „Śledzie są o wiele bardziej niebezpieczne , Nie ma tam nigdzie ostrzeżenia” nie popijać zsiadłym mlekiem „.
Dla dorosłych Czy pani nas użytkowników, tych preparatów ,traktuje jak dzieci czy może jak zdziecinniałych .
I jeszcze jedno , Jeśli jest pani tutaj bezinteresownie, z poczucia troski o nas „zdziecinniałych mężczyzn” – to z jakiego powodu, poleca pani na tym forum preparaty wymieniając ich nazwy handlowe – czyżby to działanie nie było aż tak bezinteresowne ???
Drogi Gościu! Bardzo doceniam Twoje zaangażowanie w dyskusję i troskę o los produktów ziołowych. Powtórzę jeszcze raz – nie mam nic przeciwko produktom ziołowym, suplementom, a już tym bardziej tym na potencję. Chodzi mi tylko o to, aby zwrócić uwagę na pewne zasady które powinny być przestrzegane. Napiszę krótko:
1. Składniki o słabszym, bezpieczniejszym działaniu – rejestracja jako suplement diety – nie ma przymusu robienia badań klinicznych – niższy koszt wprowadzenia na rynek.
2. Składniki o silnym, czasem niebezpiecznym działaniu – rejestracja tylko jako lek – konieczność przeprowadzenia badań klinicznych – wyższy koszt wprowadzenia na rynek.
3. Skład preparatu (zarówno leku, jak i suplementu) musi być jawny i przestrzegany.
Każdy producent preparatów czy to ziołowych, czy syntetycznych, po prostu musi te normy spełnić. Takie jest polskie prawo i tego wymaga uczciwość wobec przyszłych konsumentów. Producent może za to wybrać, czy chce produkować preparaty o silniejszym składzie i tym samym spełniać bardziej rygorystyczne kryteria, czy woli produkować preparaty działające słabiej, o okrojonym składzie, i tym samym móc rezygnować z kosztownych badań klinicznych.
Panie Janie, tramwaj mógł Pana przejechać, bądź nie – jakkolwiek by się stało, nie znaczy to, że trzeba zakazać ruchu tramwajów. Znaczy to jednak, że trzeba wprowadzić pewne uregulowania prawne – aby zostać motorniczym, trzeba spełnić pewne kryteria. Nie wystarczy powiedzieć, że będzie się wspaniale kierować tramwajem i wozić ludzi dla ich dobra.
Jeśli odniósł Pan wrażenie, że traktuję kogokolwiek protekcjonalnie, to bardzo mi przykro, gdyż nie jest to moją intencją. Nie piszę też nigdzie ani o interesowności/bezinteresowności tego bloga, ani tym bardziej nikogo nie nazwałam zdziecinniałym. Wyrażam po prostu swoje subiektywne opinie, z którymi można się zgodzić bądź nie, i które można czytać lub nie.
Pozdrawiam :)
Czytam wasze wypowiedzi i mam mieszane odczucia. Gdy jedni przekonują że teraz jest bezpiecznie ,dobrze, jasno i będzie gorzej ,drożej , to Pani Kasia przekonuje że jest teraz niebezpiecznie ,niejasno i nie będzie gorzej ,drożej a jak drożej to dla dobra ludzi . Czytam tam i tu ,że to koncerny za tym stoją ,że to urzędnicy z UE naciskają na wprowadzenie przepisów aby w końcu dowiedzieć się na tym blogu , że to cytat :Takie jest polskie prawo i tego wymaga uczciwość wobec przyszłych konsumentów. Dostałem mętliku i nie wiem kto ma rację i czyj interes jest reprezentowany na blogach ,forach . Interes oprócz obawiających się i wystraszonych przepisami ludzi stosujących od lat zioła i pełne receptury ziołowe ,suplementy ,preparaty naturalne ,witaminy . Z jednej strony wypowiedzi są negatywnie o przepisach a pozytywne dla obecnego stanu faktycznego -jeżeli chodzi o „konsumentów „ziół ,leków, suplementów diety,herbatek ,witamin ,naturalnego leczenia a z drugiej strony są osoby wypowiadające się negatywnie ale w odniesieniu do osób mających obawy i inny punkt widzenia .Przekonują ,że legislacja musi kosztować a leki dlatego muszą być drogie bo takie są prawa rynku .Słabi i z reguły krajowi producenci upadają lub biednieją a bogate koncerny farmaceutyczne mają się dobrze a może jeszcze lepiej. Wybaczcie ,że brakuje mi inteligencji aby to zrozumieć a może jestem na tyle inteligentny ,że rozumiem realnie już teraz – co się dzieje faktycznie i poco to jest .Wiele ludzi jest zaangażowanych w obronie tradycji ziołolecznictwa i naturalnego leczenia ,dostępu do witamin i suplementów diety ale są głosy ,że i tak jest już postanowione zagranicą w kuluarach Brukseli co miliony ludzi pisząc skrótowo np. ma jeść i łykać .Dalej nie przekonuje mnie polemika ,że nasze polskie firmy zielarsko- suplementowe produkowały od wielu lat także produkty gorszej jakości , nieprzebadane , niebezpieczne o nie jasnym składzie i działaniu . Celowo nagłaśniane w internecie wpadki producentów suplementów erotycznych mają na celu także przekonanie opinii o szkodliwości niebadanych ziół w czasie gdy są wprowadzane przepisy i legislacja . A tym samym jest to w kontekście ogólnym do wszystkich producentów produktów zielarskich i suplementów diety w końcowym efekcie propagandowym ,że robi się dobrze i dla dobra ludzi wprowadzając przepisy legislacyjne i restrykcje aby te normy spełniać a szkodliwe zioła eliminować .
Proponuję nie rozwijać tematu wycofywania czegoś w tym temacie tej strony z trzech powodów 1) temat jest zbyt szeroki ,gorący,pełny obaw i nie dotyczy tylko suplementów na potencję 2) nie prowadzi do porozumienia ,jednomyślności 3) może prowadzić do polemiki na stronie która ma formę informującą .Dodam ,że odpowiadając na zadane pytanie : „Zażywałeś Libido Forte lub inny wycofany preparat? Napisz, jak się czułeś! ” Uważam ,że nic nie wniesie konkretnego i jest be sensu . Odpowiedź pozytywna np.że czułem się dobrze i tak nie przywróci z powrotem do sprzedaży aptecznej wycofanych suplementów i myślę ,że tu się zgodzimy.
Mam 35 lat, jestem zdrowy. Kiedyś chcąc wzmocnić swoje doznania w erotycznych zabawach z partnerką postanowiłem zażyć Cupido Max, zrobiłem to 4 razy w ciągu roku w odstępach miesięcznych. Rzeczywiście dopalacz silny, skuteczny, ale po upływie ok 8 godzin od zażycia go, pojawiał się ból gałek ocznych i głowy. Nie robiłem z tego problemu bo preparat był opisany jako BEZPIECZNY ! za każdym razem gdy zazywałem CUPIDO MAX, pojawiały się te same objawy po kilku godzinach mimo że przestrzegałem wszystkich zaleceń producenta zawartych na ulotce. Uważam że Cupido Max, mógł okazać się niebezpieczny dla zdrowia i życia w przypadku osób z chorobami układu krążenia. Pomyślcie, jaką wartoscią jest dla koncernów farmaceutycznych CZŁOWIEK; słabszych może szlag trafić,a silniejsi…
Te leki mogly zabić ? Mam pytanie czy zabiły? Mam 59 lat stosowałłem cupido max od 4 lat dla mnie super na 6 tkę. Pozostałe preparaty bardzo słabe ,wiagra powodowała zle samopoczucie czyli bardziej szkodziła niż leczyla ale przebadana i legalna .Sam wiem co dla mnie dobre i skuteczne nie wie o tym żaden urzędas i nie może o tym decydować to jest urzędniczy faszyzm ,skandal!
Intim-X został właśnie bezterminowo wycofany z produkcji. Niestety o czymś to świadczy. Czy ktoś może wie jaki w tej chwili preparat na rynku (suplement diety) mógłby zastąpić te tabletki? Oczywiście pytam o w pełni bezpieczny środek.
Używałem i uważam że był rewelacyjny w dzialaniu. Nadciśnienie mam „od zawsze”, oczywiście pod kontrolą i nigdy nie zauważyłem skutkow ubocznych. powinien wrócić do aptek. Czekam niecierpliwie.
arek pisał cytat :Uważam że Cupido Max, mógł okazać się niebezpieczny dla zdrowia i życia w przypadku osób z chorobami układu krążenia. //// Odpowiadam : słuszna uwaga ale to żadne odkrycie . Ubolewam ,że należysz do osób które takich preparatów nie mogą brać no właśnie z powodu przeciwwskazań związanych z układem krążenia . Ale muszę Ciebie poinformować ,że tysiące mężczyzn stosowało go z dobrym skutkiem i bezpiecznie .Niestety może być jakiś przypadek jeden na tysiąc lub milion ,że preparat szkodzi .Dlatego aby nie zaszkodził trzeba zasięgnąć opinii lekarza czy mogę dany preparat brać lub wykluczyć choroby kardiologiczne .Nie ma preparatów bezpiecznych z tych bardziej skuteczniejszych a problem jest nie w preparacie tylko w układzie krążenia jeżeli jest chory . Ja po Cupido Max nie miałem żadnych sensacji zdrowotnych a natomiast erekcja „na zawołanie „np. po długim dniu pracy była po nim prawidłowa . Jak już pisałem palpitacji serca i niemal stan omdlenia dostałem nie po Cupido Max ale po leku stricte chemicznym przepisanym przez lekarza .
do arka /// a odnośnie bólu gałek ocznych i głowy o których pisałeś to ja dostałem bólu podobnie ale na szczęście sporadycznie i co ciekawe nie w czasie stosowania jakichkolwiek wzmacniaczy erekcji . Jak przypuszczam powodem tego był zbyt gorliwy i forsowny seks w pozycjach dla bardziej wysportowanych . Mimo ,że nadciśnienia nie mam, to miałem rozpaloną głowę a czacha chciała mi od aktywności pęknąć a oczy mało co nie wylazły z orbity . Przeczytaj sobie jakie procesy i objawy występują w organizmie w czasie uprawiania seksu i po nim i zrozumiesz o co chodzi .Mimo to nie zamienię pozycji aktywnej na wyłącznie bierną lub lekką np. często zalecaną dla mężczyzn z chorobami kardiologicznymi i po zawałach bo uważam się za zdrowego . A kwestia kondycji każdego to jest pojęcie indywidualne. Być może gdybyś nie zażył Cupido Max seks byłby w twoim wydaniu łagodniejszy ale skoro twierdzisz ,że głowa rozbolała wyłącznie po Cupido Max nie będę tego podważał bo i tak może być ale niekoniecznie u każdego. Uprawianie seksu wiąże się niekiedy z jakimiś przeciwwskazaniami gdy jest się chorym a gdy stosuje się preparaty i leki erekcyjne to trzeba to robić z głową i niebezkrytycznie .To co piszę na końcu nie dotyczy wyłącznie Ciebie bo dotyczy wszystkich panów a także i mnie.
jestem załamany wycofaniem cupido max i intim-x. Nie mam śmiałości udać się do lekarza. Teraz nie staje na wysokości zadania, blokuję się, jest coraz gorzej. Wszystkie inne leki bez recepty na potencję są gówniane i drogie!!!
O czym dyskutować ? Wiadomo że ktoś wzioł pajde za wycofanie dobrych środków z rynku. I życzę mu z całego serca niech go wacek zawodzi do końca jego dni. A jak bym miał jego mordę w zasięgu obiłbym kretyna ile sił.
Amen,
Panowie cupido max za kilka dni będzie w aptekach. Farmaceutka powiedziała mi, że już zamówiła i czeka na dostawę :-)
Dobrze że pojawi sie w aptekach ale cena jego będzie szałowa !Gdyby skomponować samemu podobne preparaty np. z proszków danych roślin – to byłyby o wiele tańsze i na dłużej by starczyły . Analizowałem ceny tych składników naturalnych nieprzerobionych na rynkach farmaceutyczno- chemicznych z których powstają takie kapsułki erekcyjne ,to cena 6 czy 8 kapsułek nie powinna być droższa niż 15 zł. W dodatku cena uzasadniona jak na realia polskie siły nabywczej pieniędzy . Ale nie mogą być tanie bo na tym można nieźle zarobić z tezą jak chcesz się wspomagać to płać. A przecież zaburzenia erekcji pomijając te sporadyczne czy z przepracowania a konkretniej zbyt częste ,mają swoje przyczyny niekiedy stresowe i chorobowe, więc dlaczego mają być drogie bo dla przyjemności . Niestety zaburzenia erekcyjne mogą dotknąć każdego bez względu na status społeczny a dokładniej bez względu czy jest biedny,przeciętny czy bogaty. Dlatego wysoka cena nie powinna niektórych ludzi dyskryminować do dostępu do preparatu czy leku który jest nieodzowny w jego prawidłowym funkcjonowaniu . Nie wszyscy którzy poszukują takich preparatów to erotomanii ,zdrajcy lub chcący spełnić zachcianki erotyczne wielu kobiet .
Cupido MAX pojawiło się właśnie na Allegro. I to od sprawdzonych sprzedawców! Nareszcie! :)
Witaj Kasiu, witajcie wszyscy internauci!
WOW! Jaki szum w temacie. No cóż, sprawa ważna i pilna. Wspominaliście tu o Palmie Sabalowej i preparatach ją zawierających. Jest ich faktycznie trochę w aptekach, jeśli jednak komuś się nie chce szukać, chodzić po aptekach i zastanawiać, który z kilku jest dla Niego najlepszy, to może dla wygody skontaktować się ze mną (jeśli to Tobie, Kasiu nie przeszkadza). Przykładowy skład suplementu to: wyciąg z Nettle Root, olej z pestek dyni, bioflawonoidy cytrusowe, wyciąg z Saw Palmetto.
Jeśli natomiast chodzi o problemy ze wzwodem, to najważniejszą sprawą, jak i przy innych chorobach i/lub „nienormalnych” sytuacjach, jest poznanie przyczyny. Potem można coś zaradzić i Panowie, przyczyną nie jest wiek, tylko pewne problemy biochemiczne w organizmie. Trzeba je poznać. Tu też mogę doradzić jak i gdzie.
Zajrzę na ten temat za jakichś czas i podam namiary do siebie jeśli Kasia wyrazi na to zgodę. Czekam więc Kasiu na Twój wpis. Zrozumiem jeśli się nie zgodzisz, jeśli jednak to postaram się pomóc z pewnością kilku Panom i nie tylko ;)
pozdrawiam
Paweł
Ten nowy cupido to jedna wielka lipa !! Stary (przed wycofaniem z aptek) działał super, nowy daje tylko jeden efekt – oproznienie portfela :D
Witam, potwierdzam nowy Kupido NIE DZIAŁA (usunięty Sildenafil ) szkoda kasy Panowie!
Zgadzam się. Po wprowadzeniu na nowo do aptek CUPIDO ma inny skład i NIE DZIAŁA!!!!!!. Szkoda pieniędzy. Pozbawiono go najważniejszego składnika – sildenafilu, który choć w minimalnych ilościach to jednak działał. Szkoda. Więcej nie kupię. Po wysłaniu maila do producenta odpowiedzieli, że nie ma podstaw do stwierdzenia, że jest inny. Kłamią, żeby utrzymać bubel na rynku. Prawdopodobnie dostali ultimatum – może pozostać ale bez najważniejszego składnika, który jest głównym składnikiem Maxigry i Viagry itp. Treaz będzie T Y L K O suplementem diety i będzie działał jak suplement czyli WCALE. Wypróbowałem na sobie ten nowy – BRAK EFEKTÓW :(:(:(
Bardzo się cieszę, że Cupido wróciło do sprzedaży. Znów spokojnie mogę je kupić w aptece internetowej albo na Allegro bez stresującego stania w zwykłej aptece.
A do panów wyżej: może braliście Cupido codziennie i przestało działać? Ja łykam 1-2 razy w tygodniu i na mnie bardzo dobrze działa.
brałem cupido tak jak zwykle, pomijalem tym co zwykle, nawet alkoholu nie pilem wtedy (mimo, ze kiedys nawet pomimo wypicia kilku drinkow dzialal rewelacyjnie) i… NIC !! zero efektow !! LUDZIE, SZKODA KASY NA TEN BADZIEW !!
Stosowałem INTIM X od 4 lat.Przy „specjalnych” okazjach Działa rewelacyjnie. U mnie do 6 godzin super sprawność. Żadnych reakcji ubocznych. Oby wrócił.
Inspektor farmaceutyczny czuwa abyśmy nie leczyli się zbyt skutecznie nie lekami a leki są częściej i bardziej niebezpieczne ale są legalne i nie zawsze skuteczne . I błędne koło się zamyka .
Zgadzam się z przedmówcami, Cupido Max to już nie ten sam preparat co wcześniej!