Kilka słów o alergii
Są ludzie, których spacer po łące przeraża niczym przechadzka po polu minowym; mały kotek groźny jest dla nich jak potwór, a informacja o „śladowych ilościach orzechów arachidowych”, tak ostatnio popularna, uniemożliwia zakup większości produktów spożywczych. Alergicy stanowią w tej chwili 35% populacji krajów rozwiniętych, a zdaniem naukowców liczba ta wzrośnie do 75% w ciągu 2-3 pokoleń. Skąd bierze się alergia?
Każdy człowiek ma układ odpornościowy, który niczym sprawna sieć patroli policyjnych przemierza organizm w poszukiwaniu ewentualnych intruzów. Kiedy natrafi na ciało obce, zaczyna się mobilizacja. Część komórek odpornościowych wydziela wtedy substancje alarmujące resztę – są to tzw. mediatory stanu zapalnego, głównie histamina. Pod jej wpływem rozszerzają się i rozszczelniają naczynia krwionośne – powoduje to niezbyt przyjemny obrzęk, zaczerwienienie, swędzenie i bąble, ale ułatwia dopływ na „miejsce zbrodni” innych stróżów prawa – makrofagów. Zachowują się one jak Pac-Man, pochłaniając wszystko co znajdą na drodze. Patogen, czyli intruz, zostaje unieszkodliwiony. Komórki układu odpornościowego zachowują jednocześnie pamięć o wrogu, aby skuteczniej reagować na niego w przyszłości (są to białka zwane immunoglobinami E).
Mechanizm ten istnieje w przyrodzie od dawna i umożliwia organizmom obronę przed wirusami, bakteriami i grzybami. Pozwala nam więc przetrwać. Sęk w tym, że razem z postępem higieny wypleniliśmy większość zarazków, i nasz układ odpornościowy zachowuje się jak kot trzymany w mieszkaniu. Instynkt każe mu polować, a tu nie ma na co – więc z braku laku atakuje długopisy, ludzkie nogi czy kłębki wełny. Tak samo limfocyty rzucają się na niegroźne przecież dla nas pyłki traw, cząsteczki kurzu czy składniki występujące w truskawkach. Jest to niejako cena, którą płacimy za postęp, i nasze trzymane w coraz bardziej sterylnych warunkach dzieci reagują alergią na coraz więcej rzeczy – nawet, paradoksalnie, na mleko własnej matki! Warto więc mieć to na uwadze, i pozwolić maluchowi czasem się wybrudzić czy wziąć do buzi kamyczek. Przeżyje :)
Jak może objawiać się alergia?
Najwcześniej ujawnia się ona na skórze, już w wieku niemowlęcym. Jej łagodniejsza forma to pokrzywka – pojawiają się swędzące bąble, takie jak po oparzeniu pokrzywą. Z reguły powodują ją alergeny pokarmowe – białko mleka krowiego, truskawki, cytrusy, orzechy arachidowe, owoce morza, niektóre leki. Bywa też spowodowana alergenami kontaktowymi, takimi jak składniki kosmetyków, sierść zwierząt, metal, lateks; lub ukąszeniami owadów. Pokrzywkę można złagodzić maściami przeciwalergicznymi lub natłuszczającymi, które odbudowują naturalną barierę ochronną skóry. Można tez stosować doustne leki przeciwalergiczne (o konkretnych lekach na alergię napiszę w następnym odcinku).
Poważniejszą reakcją skórną jest atopowe zapalenie skóry (AZS). Objawia się ono silnym wysuszeniem i swędzeniem skóry, najczęściej w zgięciach łokci, kolan, nadgarstków, a także wokół ust, nosa i brody. Towarzyszy mu zaczerwienienie, łuszczenie i liszajowacenie naskórka, charakterystyczne są też błyszczące, jakby wypolerowane płytki paznokciowe. Świąd jest bardzo silny i skłania do ciągłego drapania się – to właśnie powoduje „polerowanie” paznokci – i dodatkowo narusza ciągłość skóry. Pozwala to łatwiej wnikać alergenom; tworzy się więc błędne koło. Atopowe zapalenie skóry występuje z reguły u malutkich dzieci i w 90% przypadków mija przed 5 rokiem życia, ale może pojawiać się również u dorosłych. Zmiany nasilają się pod wpływem nowo wprowadzanych produktów żywieniowych, nowych kosmetyków, składników odzieży (np. wełny), a także pod wpływem stresu. Leczenie obejmuje głównie odpowiednią pielęgnację i natłuszczanie skóry, a w okresie zaostrzenia dodatkowo przeciwzapalnych maści ze sterydami, już z przepisu lekarza. Najlepiej unikać również uczulających substancji.
Dalszym krokiem w tzw. marszu alergicznym jest alergiczny nieżyt nosa, inaczej katar sienny. Według lekarzy cierpi na nią co czwarty mieszkaniec wielkich miast. Objawy to swędzenie nosa, kichanie, przezroczysta, wodnista wydzielina z nosa i/lub obrzęk górnych dróg oddechowych. 30% chorych cierpi na tą przypadłość przez cały rok (pechowcy uczuleni na kurz, roztocza lub sierść zwierząt), ale większość zapada na nią od kwietnia do połowy lipca, kiedy to pylą trawy. Pyłki traw są o tyle perfidne, że mają bardzo podobną budowę, więc jeśli jesteś uczulony na jeden gatunek, jesteś z reguły uczulony na wszystkie! Dodatkowo, wczesną wiosną pylą drzewa, a późnym latem chwasty, więc okres ryzyka rozciąga się tak naprawdę od lutego do października! Najlepszym ratunkiem – jeśli Twoja alergia objawia się tylko w ten sposób, jest stosowanie kropli do nosa ze środkiem przeciwalergicznym – najczęściej jest to kromoglikan disodowy, np. w preparacie Polcrom. Działa on miejscowo i prawie nie wnika do organizmu, więc mogą go stosować dzieci od 3 roku życia, a nawet, byle ostrożnie, mamy karmiące. W ciąży nie wolno! Można też stosować krople typu 2 w 1, które dodatkowo udrażniają nos (np. Otrivin Allergy), ale to już na krótszy dystans, maksymalnie 2 tygodnie – przy dłuższym stosowaniu wysuszają śluzówkę. Są one przeciwwskazane dla kobiet w ciąży, karmiących, i osób z nadciśnieniem czy niewydolnością serca. Dla wszystkich za to dobre są spray’e z wody morskiej (Sterimar, Marimer, Disnemar), które po prostu wypłukują alergeny z nosa.
Nieleczony alergiczny nieżyt nosa często prowadzi do astmy oskrzelowej - a to już temat na odrębny artykuł i na solidne badanie lekarskie! Ideą astmy jest, że nadreaktywny układ immunologiczny „rozrabia” głównie w oskrzelach. O ile więc obrzęk np. skóry powoduje tylko dyskomfort, to nabrzmiałe oskrzela zaciskają się, ograniczając dopływ tlenu do płuc, co powoduje duże trudności z oddychaniem. Pojawia się też nadmiar wydzieliny, chory więc mocno kaszle. Ataki astmy wywoływane są najczęściej przez pyłki, roztocza i grzyby pleśniowe, a także przez salicylany(np. Aspiryna) i inne niesterydowe leki przeciwzapalne, jeśli ktoś jest na nie uczulony! Objawy pojawiają się najczęściej wieczorem. Leczenie odbywa się ściśle pod kontrolą lekarza i zazwyczaj daje bardzo dobre efekty – o ile chory współpracuje z lekarzem. Tymczasem z badań wynika, że aż 70% astmatyków nie wie, że choruje na astmę, a spośród tych zdiagnozowanych zaledwie 15% przestrzega zaleceń specjalisty!
Alergia może również atakować układ pokarmowy. Najczęściej zdarza się to dzieciom, ale schorzenie dotyka również co dziesiątego dorosłego! (Kobiety chorują 2 razy częściej niż mężczyźni). Objawy związane są ściśle z rejonem, jakiego dotyczą (biegunka, wymioty, bóle brzucha, zaparcia, długotrwałe skurcze podbrzusza), choć zdarza się też pokrzywka, problemy z oddychaniem i ze wzrokiem. Pomóc sobie można eliminując alergen z diety, bo to substancje spożywcze powodują większość alergii pokarmowych. Główni winowajcy to białko mleka krowiego, jaja, ryby, orzechy arachidowe, cytrusy i wiele leków. Alergicy wszystkich typów powinni uważać też na pokarmy zawierające duże ilości histaminy (substancji powodującej reakcję alergiczną) takie jak sery żółte i pleśniowe, truskawki, wino czerwone, śledzie marynowane i wędzona szynka.
Osoby wrażliwe mogą złapać również alergiczne zapalenie spojówek. Oczy wtedy swędzą, pieką, łzawią, niekiedy pojawia się obrzęk powiek i śluzówki nosa. Objawy nie są przyjemne, ale i nie groźne; z reguły wystarczają krople ze środkiem przeciwalergicznym, takie jak Polcrom do oczu, Allergocrom lub mój ulubiony Allergo-Comod. Ten ostatni ma specjalny system, który pozwala utrzymać trwałość bez konserwantów, więc zmniejsza się ryzyko podrażnień :) W nielicznych przypadkach zdarza się atopowe zapalenie spojówek; oprócz standardowych objawów chory odczuwa wtedy ból oka i zaburzenia ostrości widzenia. Stan ten wymaga natychmiastowej konsultacji lekarskiej!
Jak widzicie, alergia atakuje współczesnego człowieka na wiele sposobów. Na szczęście mamy równie wiele środków, by się przed nią bronić. O tym, jakie leki są najlepsze na jakie objawy, oraz o tym, co kto może łykać, a czego nie, przeczytasz tutaj :)


Kasiu genialna robota;) ale zgrabnie ujęłaś temat. choć od siebie mógł bym trochę dodać – [wpływ alkoholu wystarczy 1 piwo-obniżenie progu i rozszerzenie naczyń?] – alergia u podstawy – reakcja alergiczna [ob-smarkanie i zapłakanie] i bach zalew histaminy jest bodźcem do reakcji – oskrzeli [atak astmy] – to z autopsji [lol]. temat do rozwinięcia bo jest szeroki i warty głębszych wyjaśnień – myślę ze twoim językiem trafił by do rzeszy laików;)
Racja Miłosz! Trzeba będzie dodać temat „Wpływ alkoholu na zaostrzenie Twoich schorzeń”; trafna uwaga! Chociaż nie zawsze po jednym piwie musi tak być, to zależy od wrażliwości organizmu na alkohol i histaminę, i skuteczności branych leków. Alkohol nasila działanie wielu leków przeciwhistaminowych, co z jednej strony daje (powinno dawać) słabszą reakcję alergiczną, a z drugiej strony nasila depresyjny wpływ na mózg, więc można szybko skończyć pod stołem ;) Pisałam o tym w artykule „Leki przeciwgrypowe a alkohol” A tak po ludzku – nie zazdroszczę!
Piękne dzięki Kasiu!
Ja mogę jeszcze dorzucić, że wszelkie słodkości powodują u mnie masakrę kichaniową ;-)
Wygooglałem też coś o odczulaniu biorezonansowym, idę obczaić w piątek to dam znać czy coś pomaga ;-)
Super :) Czekam na opinię!
Super artykuł. Polecam również tuja
prosze o pomoc moze ktos ma taka samą dolegliwosc jak ja .o jednej godzinie 5 nad ranem bardzo bolą kolana, ból nie dowytrzymania, smarowanie nic nie pomaga, moze ktos wie prosze napisac
Halino, a byłaś z tym bólem u lekarza? :)
Takie bóle mogą mieć wiele przyczyn (choroby reumatyczne lub zwyrodnieniowe, osteoporoza, a nawet rak kości). Dlatego bardzo ważne jest rozpoznanie przyczyny, bo tylko to pozwoli skutecznie pozbyć się bólu.
Doraźną ulgę – silniejszą niż maści – przyniosą Ci tabletki przeciwbólowe. Oczywiście po wykluczeniu przeciwwskazań – jeśli na coś chorujesz przewlekle i bierzesz inne leki na stałe, przeczytaj dokładnie ulotkę lub pogadaj z lekarzem/farmaceutą. Nie każdy lek nadaje się dla każdego :)
Więcej informacji znajdziesz w felietonie „Leki przeciwbólowe – które wybrać”
Pozdrawiam :)
witam!
może ktoś mi poradzi zawsze gdy wstaję rano strasznie kicham ok do 50 razy swędzi mnie nos straszelnie rano i w ciągu dnia gdy tylko poczuje zapach odświeżacza z toalety lub zapach papieru toaletowego takiego z kerfura niestety mój mąż go zawsze kupuje i nie dociera zupełnie do niego że „nie mogę” tego zapachu i kaszle rano i wieczorem w nocy również ostatnio bardzo często choruję tak od5-6 lat czy to alergia w testach nic nie wyszło???